1977-1981 Volkswagen Passat B1 Variant

To było wczesną wiosną, gdy podczas spaceru na Bielanach ujrzałem otoczonego badylami pierwszego Paska. Auto jest po lifcie, więc wszelkie możliwe chromy z poprzedniego wcielenia znikły, ale i tak porównajcie go do wczorajszego Galanta. Toć on w tyle, plastik robi się modny, heloł!
Wtedy skośnooki konkurent odstawał z trendami w tyle, by w XXI wieku zrobiło się na odwrót. Nie żebym krytykował niemiecką technologię, jednak wizualnie bardziej popisują się Japończycy. Konserwatywny Volkswagen trzyma się sprawdzonej ręki szkicownika i na pewno ma w tym ukrytą strategię, którą jest, jak się domyślam, celowe zapobieżenie zjawisku opatrzenia się wizerunku marki. Sami przyznajcie: tyle lat minęło, a Golf z całą świtą wciąż wygląda świeżo, i kolejne lata ma na rynku zagwarantowane.
Do złudzenia przypomina tak popularną u nas BeDwójkę Varianta.

Miejsce: Warszawa Bielany
Zdjęcia: Michał Bakuła

7 komentarzy:

pisze...

Pięknie wrasta. Pamiętam, że z pół roku temu wrzucałem jego zdjęcie na mój fp, kilka osób się kłóciło, "że się nie znam, że to przecież Be Dwa!!1!".

Michał Bakuła pisze...

Znaffcy. Ale łudząco podobny do B2 :)

John Yossarian pisze...

Golf nie wygląda świeżo - on wyglądał i wygląda przestarzale już w momencie premiery nowego modelu. Bardziej się zestarzeć wizerunkowo po prostu nie może ;)

Michał Bakuła pisze...

Linia Golfa ciągle jest ta sama, ale wg mnie te ciągłe liftingi Volkswagena dużo dają i auto nie starzeje się tak szybko. Niemniej pod względem designerskim Fiatowi czy Renault do pięt nie dorasta :)

Ojciec Baldwin pisze...

Daleko go z Lwówka Śląskiego zaniosło a to takie sliczne miasteczko i szczeżnie na nieludzkiej warsiawskiej ziemi ...

Michał Bakuła pisze...

Słoik go marynuje :D

Anonimowy pisze...

Na jakiej ulicy stoi ten passat ?