Zakończenie Sezonu pod FSO & Tłokowisko 2014 Garwolin

Zanim klasyki pochowają się w cieplutkich garażach, mając w poważaniu cały świat i nabierając energii na kolejny rok zlotów, należałoby uroczyście zakończyć mijający Sezon 2014. Stąd też w sobotę odbyły się dwie takie imprezy. Pierwsza z samego rana przy głównej bramie Fabryki Samochodów Osobowych, zorganizowana przez klub Forum125p.pl, natomiast późniejszy event miał miejsce w położonym 60km od Warszawy Garwolinie, a za organizację odpowiadały działające tam Oltimery Garwolin i składający się z motocykli Moto Weteran Klub Garwolin, chociaż Otwockie Klasyki również dorzuciły jakieś tam trzy grosze :) Ale lećmy od początku dnia, czyli Żerania.
Jak co roku, najechało mnóstwo Fiatów, co w ogóle nie jest zaskoczeniem zważywszy na organizatora. Niemniej pojawiły się cenniejsze 125p jak kombi, pikap bądź włoska odmiana a także indywidualnie zrobione rajdówki, lecz nie powiedziałem jeszcze o największym zaskoczeniu. Cóż, oglądajcie zdjęcia, a natraficie na to cudo :)
Napis musi być. Niewiadówka w największym wypasie - z łazienką!
Widok ogólny.
Włoch. 1600, DOHC, 90 KM. Gdzie nasze prastare 1500 do tego...
Dwa przybyłe pikapy. Okienka Malucha w nadbudówce zawsze spoko.
KAO niczym kangurek. I typowa Przejściówka '74.
Klasyk + ostatni Kremik FSO, obok ruska przyczepa namiotowa.
Druga brygada przywiozła n126. Że sześć lamp??
Jeszcze stare klamki.
Ale nie tylko DFy można było oglądać. Jak się Caro wyplakuje i wywoskuje, też mieli coyones!
Maluch cały w baranku. No co, nie zgnije!
Ktoś musiał pilnować porządku.
Spotkaliśmy się znowu w Garwo.
#blackplates
Nasze 132! Chowało się w józefowskim lesie, obecnie siedzi w Radomiu.
A tu komendant.
Gdyby Plusy tyle nie paliły..
Jedyny Fiat 127 dla uświetnienia.
Jak to bez Maluchów? Nie może być!
Słynny prototyp Atu Orciari w limonkowym kolorze. Pełny wypas, takich bajerów nie mają niektóre współczesne auta.
Aaaaa!!
Pojawił się i celebryta.
Właśnie on prawie wygrał konkurencję z odgadywaniem części silnikowych z zamkniętymi oczami. Ale fanty od Wartburga by poznał bez dotyku!
Cudeńko o którym mówiłem. Fiat 125p Jamnik, jeden z bardzo niewielu wyprodukowanych sześciometrowych limuzyn, głównie na wycieczki. Obecnie pozostało zaledwie kilka sztuk, ze 3-4.
Kombi!
Już niebawem równie 63-lecie fabryki, a o zlocie na tą cześć ani słychu.
Błękit nieba!
Najfajniejsze zdjęcie, jakie udało mi się zrobić :)
W ramach ciekawostki łapcie Chevroleta Aveo na tablicach wydawanych tylko na teren fabryki.
Nie zostaliśmy do końca, bowiem czekał na nas Garwolin. Chłopaki bardzo się postarali i przyjechała masa różnorakich aut z różnych stron Mazowsza, ale i nie tylko. Zlot ochrzczony mianem "Tłokowiska" rozpoczął się w południe i gdy dotarłem koło 15 część zlotowiczów zdążyła sobie pojechać, lecz zostali Ci na których liczyłem. Co tu mówić, fajnie! I od razu mówię, że Rozpoczęcie również będzie tworzone :)
 Nasz Trab z garwolińskim kolegą.
Już lekkie puchy, ale ten plac zwany Kwadratem naprawdę wcześniej tętnił blaskiem klasyków!
Pozdrawiam panów i panie z Fan126p!
Odrestaurawany Carmann Ghia z Lemur Hot Road Garage, jednego ze sponsorów eventu.
Zdjęć w sumie mało, ale nie miałem czasu robić więcej. Tyle się działo :)
Ogólnie to dziw, że się zebrałem do jakiejś relacji. Takich imprez było pełno w tym roku, ale jakoś nie miałem czasu. Może przez zimę troszkę nadrobimy :)

Miejsce: Warszawa Żerań, Garwolin
Zdjęcia: Michał Bakuła